Kiedy skończył opatrywać jej rany, Theo wyjął parę nowych, bawełnianych kapci i delikatnie wsunął je na stopy Sierry.
Na jednym kapciu widniała pluszowa gwiazdka, na drugim miękki, puszysty księżyc.
Oczy Sierry rozjarzyły się na ich widok. "Wujku Theo, jakie one są urocze!"
Jej oczy lśniły jak sierp księżyca, odbijając delikatny blask nocy. Theo obserwował ją w milczeniu, a w kącikach jego ust tań






