William zamierzał wykorzystać małżeństwo Sierry do własnych celów, a żeby ją kontrolować, musiał mieć Verę w garści. Rozwód nie wchodził w rachubę – nigdy by ich nie wypuścił ze szponów.
„Zresztą, nawet gdybyśmy się rozwiodły, twój ojciec tak łatwo by nam nie odpuścił…” Głos Very zadrżał, a w oczach zalśniły łzy, które z trudem powstrzymywała.
„Czasami myślę, żeby to wszystko skończyć… przynajmnie






