Sierra usłyszała za sobą chłodny głos Theo.
Zaskoczona, gwałtownie się odwróciła, zdziwiona jego powrotem. Zmieszana i lekko speszona, zapytała: – Wujku Theo, czyżbyś nie wyszedł?
– Zszedłem tylko na dół po zamówione jedzenie – wyjaśnił cicho. Podchodząc bliżej, jego wzrok przelotnie spoczął na jej stroju.
Z łagodnym uśmiechem zaproponował: – Może ci pomóc?
Sierra natychmiast pokręciła głową. – Ni






