Ciepły rumieniec wystąpił na policzki Sierry, która szybko spuściła wzrok, zbyt zawstydzona, by spojrzeć Theo w oczy.
– Nie, po prostu byłam pod wrażeniem, jak perfekcyjnie obierasz te raki. Często jadasz raki, wujku Theo?
– Nie przepadam za rakami i nigdy wcześniej ich nie obierałem – odparł obojętnie Theo, prostując się na krześle.
Sierra ze zdziwieniem zamrugała. – To skąd wiesz, jak to się rob






