„Zabiorę cię do szpitala” – zaproponował Benson, marszcząc usta na widok bladej twarzy Sierry.
„To nie twój interes” – warknęła Madison.
Nim policja, która właśnie przyjechała, zdążyła przesłuchać świadków, zabrali Bensona.
Sierra odetchnęła z ulgą. „Już dobrze, Cee. Już go nie ma.”
„Cayden!”
Felicia wpadła jak burza, a widok obrażeń Caydena natychmiast wywołał u niej panikę. „Cayden! Co ci się st






