Theo lekko zmrużył oczy, nonszalancko opierając się o kanapę, z nonszalancko założoną nogą na nogę. Mówił z obojętnością w głosie: „Liam, w tej sprawie nie pomogę.”
Liam zmarszczył brwi.
„Theo, Benson jest twoim bratankiem.”
„W biurze rozmawiamy o interesach. Jeśli chcesz pogadać o sprawach osobistych, omówimy to po pracy, w domu.”
Wyraz twarzy Theo stężał, a jego ton stał się chłodny, stanowczy i






