Po tylu latach pracy dla Theo, Adrian nigdy wcześniej nie widział go w tak dobrym humorze.
Ledwo wyszedł z biura, a już dostrzegł Liama zmierzającego w jego stronę. Z uprzejmym uśmiechem Adrian przywitał go: „Panie Liamie”.
„Theo jest?”
„Tak, w swoim gabinecie.”
„Muszę z nim o czymś porozmawiać” - Liam mówił łagodnym tonem.
Adrian natychmiast usunął się z drogi, przytrzymując mu drzwi, po czym odd






