„To będzie po zawodach” – odparła cicho Sierra, a jej rzęsy delikatnie zadrżały.
„Dobrze” – przytaknął Theo. „Powinniśmy wybrać dogodny termin.”
Madison nachyliła się bliżej i szepnęła z figlarnym uśmieszkiem: „Cee, Theo słucha każdego twojego słowa. Jesteś pewna, że nie zamieni się w potulnego pantoflarza?”
Sierra oblała się rumieńcem. Ukradkiem spojrzała na Theo, czując lekkie zakłopotanie.
Praw






