William był podejrzliwy. Nie spodziewał się, że tak łatwo się zgodzi. Wyraz jego twarzy pociemniał, gdy w milczeniu ważył sytuację.
– Sierra, ty ze mną pogrywasz, prawda? Nie wychodzisz za Bensona, tylko kombinujesz, jak usidlić Theo! Już wtedy w Gray Manor coś mi nie pasowało. Nie wierzę, że udało ci się go omotać! – Jego głos ociekał jadem.
Na twarzy Sierry nie drgnął nawet mięsień. Jej ton był






