„Cee, posłuchaj mnie,” błagał Benson, marszcząc brwi w grymasie. „Teraz najważniejsze, żebyś doszła do siebie. To przeze mnie ucierpiałaś i zrobię wszystko, by ci to wynagrodzić. Tylko nie startuj w tym konkursie, dobrze?”
Jego głos był cichszy niż zwykle, ale Sierra i tak wyczuła ten jego stanowczy, kontrolujący ton pod spodem.
Jej twarz stężała. „To, co zrobię, nie jest twoją sprawą. Upublicznie






