Sierra wzięła głęboki oddech, starając się opanować, zanim powstrzymała Madison. – Dość, Maddy. Z botami nie wygrasz.
Madison wściekle odpisała po raz ostatni, po czym uniosła głowę. – Boty?
Sierra skinęła głową, wskazując na kilka najbardziej agresywnych kont. – Wszystkie założono niedawno. Nigdy mnie nie obserwowały, a atakują najzacieklej.
– A do tego dochodzą te „anonimowe źródła”, które wycią






