Gdy tylko Adrian zobaczył przytakującą Sierrę, wcisnął gaz do dechy, nie czekając na rozkaz Theo. Auto wystrzeliło niczym pocisk, prując ulice z wściekłą mocą.
Gwałtowne przyspieszenie rzuciło Sierrę do przodu. Już miała uderzyć w tył przedniego siedzenia, gdy nagle poczuła przed sobą mur – mocne ramię, które ją osłoniło.
Zdała sobie sprawę z tego, co się stało, i pospiesznie cofnęła dłonie, które






