Sierra gorączkowo przeszukiwała torebkę. Nie mogła sobie pozwolić na zgubienie aktu ślubu, który dopiero co odebrała.
Theo złapał ją za rękę i powiedział głębokim, aksamitnym głosem: "Już go schowałem."
Sierra odetchnęła z ulgą, by za chwilę zmarszczyć brwi w zdziwieniu. "To mój akt ślubu..."
Dlaczego Theo jej go zabrał?
Nie dokończyła pytania, ale on już wiedział, co ją trapi. Powiedział tonem na






