Sierra uśmiechnęła się łagodnie, podchodząc do Edwarda i siadając obok niego. – Dzień dobry, dziadku Edwardzie i pani Gray.
Na te słowa twarz Janet skrzywiła się, a wzrok latał nerwowo między Sierrą a Theo.
Dla niej Sierra była jedynie kobietą, która notorycznie wikłała się w romanse, wodząc jednocześnie Bensona za nos – wpuszczenie takiej osoby do rodziny mogło skończyć się tylko kłopotami.
Gdyby






