Inaczej, dlaczego dzwoniłaby ta cała "rywalka" Sophie, a nie Benson?
Przez moment osłupiała. Lecz gdy tylko dotarło do niej, co się dzieje, zerwała się, by w pośpiechu zebrać swoje rzeczy.
To była jej życiowa szansa, by wżenić się w rodzinę Grayów – nie mogła pozwolić sobie na najmniejszy błąd.
Gdy Grayowie wyczekiwali przyjazdu Sophie, Theo delikatnie przysunął Sierrę, sadzając ją obok Edwarda.
"






