Odmowa dzielenia pokoju nie wchodziła w grę.
Po krótkim wahaniu Sierra poszła na kompromis. Rozpięła walizkę i zaczęła się rozpakowywać.
„Gdzie mam położyć rzeczy?” – zapytała, spuszczając wzrok.
Nie dostrzegła ledwie widocznego uśmiechu, który przemknął po ustach Theo.
„Gdziekolwiek chcesz. Jeśli moje rzeczy będą przeszkadzać, przesuń je, jak ci się podoba.” Z nonszalancją podwinął rękawy koszuli






