Widząc, że Sierra się odprężyła, Theo wreszcie uwolnił umysł od trapiących go trosk.
Jednak, gdy jego wzrok powędrował ku jej nagim, smukłym nogom, jabłko Adama zadrżało, a spojrzenie przesłoniła mu pożądliwa ciemność.
"Kolacja gotowa," rzekł, sięgając po szary pled leżący na skraju łóżka i otulając nim delikatnie jej ciało.
Sierra zmarszczyła brwi, spoglądając zdezorientowana na koc, który ją okr






