Sierra speszyła się przez zaczepki Theo, a zakłopotanie szybko ustąpiło irytacji. Zmierzyła go gniewnym spojrzeniem i uparcie zaprzeczyła: „Kto tu się czuje winny? Na pewno nie ja.”
Widząc, jak udaje niewiniątko, Theo mocniej ścisnął jej dłoń.
Im bliżej byli prywatnego saloniku, tym bardziej narastał w niej niepokój. Co chwila poprawiała sukienkę, niepewna, jak wypadnie przed przyjaciółmi Theo. Ob






