Sierra prychnęła z goryczą, westchnęła i podała Xavierowi chusteczkę. "William zawsze był taki sam. Po prostu mama dobrze cię chroniła."
Co ważniejsze, William kiedyś, w pewnym sensie, kochał Xaviera, ale to już nie miało żadnego znaczenia.
Szloch Xaviera na moment ustał, by za chwilę wybuchnąć ze zdwojoną siłą. Po kilku minutach otarł łzy, podniósł głowę i powiedział poważnym tonem: "Sierra, tym






