Na widok zmiany w zachowaniu Bensona, w oczach Sophie pojawił się błysk. Wyciągnęła dłoń i delikatnie dotknęła brzucha, myśląc: "Byleś tylko urodził się cały i zdrowy, a cała ta rodzina Grayów będzie twoja."
"Dziadku, wujku Theo" – Benson witał kolejno wszystkich zgromadzonych przy stole. Kiedy jednak podszedł do Sierry, zawahał się, nie mogąc zdobyć się na formalne powitanie.
W jego głosie słycha






