„Cayden, zaczekaj!” Felicia rzuciła się za Caydenem, który odchodził, nawet się nie obejrzawszy.
Nie dawała za wygraną i ciągnęła: „Naprawdę tak ci się podoba Sierra, że nie możesz znieść, jak jest z kimś innym?”
Nagle stanął jak wryty. Ciepły wyraz jego twarzy zniknął, zastąpiony gniewem. „Przegięłaś, Felicia” – warknął.
Na ten chłód w jego oczach, Felicii napłynęły łzy do oczu. Przygryzła wargę,






