Patrząc na niezadowoloną minę Sierry, Benson dostrzegł, że gdzieś ulotniła się jej dawna pewność siebie.
Na wspomnienie słów Sophie, z trudem powstrzymał narastającą wściekłość, zaciskając dłonie w pięści, aż zbielały mu knykcie. W końcu wycedził przez zęby: „Kiedy dokładnie zaczęłaś się spotykać z Theo? Jeszcze zanim się rozstaliśmy?”
Oskarżenia byłego chłopaka, całkowicie wyssane z palca, doprow






