Xavier zachwiał się i cofnął, a gdy odzyskał równowagę, wściekłym wzrokiem zmierzył palec, który agresywnie wymachiwał mu przed twarzą.
W jednej chwili cała serdeczność, jaką żywił, wyparowała, gdy słuchał obelg Williama, a jego spojrzenie z każdym słowem stawało się twardsze.
Kiedy William skończył go łajać, odepchnął go z wściekłością i wykrzyknął: "Spierdalaj! Znikaj mi z oczu. Ty i twoja nic n






