Ponieważ William nie miał dostępu do firmowych funduszy, postanowił wrócić do domu, by obmyślić inny plan.
Wszedł do gabinetu i otworzył sejf. Wyjąwszy całe złoto i gotówkę, które tam trzymał, zgromadził sumę rzędu dwóch, trzech milionów dolarów.
Sporo, ale wobec wyjątkowości tej okazji inwestycyjnej czuł, że to wciąż za mało.
Wahał się, czy pożyczyć pieniądze od kogoś innego. Jednak jako prezes f






