Gdyby Madison mogła cofnąć czas, wciągnęłaby Sierrę do przymierzalni, gdy przymierzała ubrania.
Nagle pomyślała o kimś i szybko wyjęła telefon. Łzy spływały jej po policzkach, gdy mamrotała: "Odbierz telefon. Proszę, odbierz telefon."
…
Po drugiej stronie Adrian siedział za Teo, gdy ten spisywał protokół z zebrania. Czując wibracje telefonu, dyskretnie go wyjął, żeby sprawdzić, kto dzwoni.
Kiedy z






