Tristan, nie tracąc czasu, zwalił całą winę na ich pracodawczynię, Lauren, dodając nerwowo: "Nick ma rację. Ta młoda dama twierdziła wcześniej, że jest twoją żoną, więc zadzwonił, żeby potwierdzić to z tą suką."
"Jednak ta suka powiedziała nam, że nie jest twoją żoną. Gdybyśmy wiedzieli, że jest twoja, nawet nie ośmielilibyśmy się jej dotknąć."
Pozostali porywacze nie byli głupi i szybko przytaknę






