Theo delikatnie ujął dłoń Sierry i obdarzył ją ulotnym uśmiechem. Kiedy odwrócił się w stronę Douglasa, jego wyraz twarzy ponownie stał się lodowaty.
"Nie powinieneś tu być. Idź do domu."
Douglas był natychmiast oszołomiony. Nie spodziewał się, że Theo go odprawi.
Spojrzał na Daniela i resztę, po czym przeniósł wzrok na Theo i Sierrę. Następnie wstał z kanapy z oburzeniem, machnął ręką i odszedł.






