Kiedy Theo z trudem próbował odsunąć się od Melody, drzwi nagle otworzyły się z trzaskiem. Poryw zimnego powietrza z korytarza wdarł się do środka, powodując, że zadrżała i instynktownie przycisnęła się bliżej Theo.
"Theo, tak bardzo cię kocham," wyszeptała, szlochając.
Jednak jego wzrok był utkwiony w drzwiach. Widząc osobę, która właśnie weszła, pospiesznie wyjaśnił, lekko spanikowanym głosem: "






