Maddox
Cole skacze mi po głowie, jest cholernie zadowolony z odpowiedzi, którą dała nam Dagmar. Patrzy na stół i wiem, że muszę ją zapewnić, że nie jestem na nią zły.
– Kochanie, nie jestem na ciebie zły. Dlaczego miałbym być zły? Bałem się, że gdybyś podejrzewała, że jesteśmy dla siebie przeznaczeni, odrzuciłabyś mnie albo uciekła. Wszyscy wiedzą, jak bardzo byłem opiekuńczy i zaborczy w stosunku






