Elsa przybrała najbardziej skruszoną minę, na jaką było ją stać. "Jane, naprawdę wiem, że źle zrobiłam. Przyszłam, żeby cię przeprosić za to, co się dziś stało. Jeśli tylko mi wybaczysz, od razu sobie pójdę."
Uniosłam brew. "A jak niby mam ci wybaczyć?"
Na te słowa Elsa rozpromieniła się. Podniosła kieliszek czerwonego wina, który trzymała w dłoni i wyciągnęła go w moją stronę. "To rzadki roczni






