Elsa, zaskoczona intensywnością mojego spojrzenia, cofnęła się o krok, pospiesznie machając rękami.
– Jane, źle mnie zrozumiałaś! To nieporozumienie! – Spojrzała na telefon, który trzymałam, nerwowo przełykając ślinę.
Mimo obaw, że mogę wrzucić film do sieci, nie zrobiłaby niczego, co obróciłoby się przeciwko niej.
– Jack, to prawda, że skompromitowałam się na bankiecie. Dlatego nie mogłam pows






