Spojrzałam na Jacka obojętnie.
– Mówiłam już to wcześniej, nie dam jej żadnych udziałów. Skoro uważasz, że jest taka utalentowana, to jeśli odniosę sukces w biznesie, ona też może.
Jackowi odebrało mowę.
Po dłuższej chwili milczenia odezwał się ponownie: – Ona nie ma takich zdolności jak ty. Ty nawet nie zarządzasz firmą, więc co byś zrobiła z tymi udziałami?
Chociaż wiedział, że jego argument






