Odrzucając propozycję Leviego, by mi towarzyszył, przybyłam do szpitala, w którym przebywała Elsa. Wylegiwała się oparta o wezgłowie łóżka, kąpiąc się w uwadze Jacka i Mamy, z ledwie dostrzegalnym uśmiechem na ustach.
Gdy tylko weszłam, natychmiast skuliła się pod kołdrą, udając zaskoczenie. Jack instynktownie stanął, by ją osłonić, z ostrożnym wyrazem twarzy.
"Co tu robisz?" warknął.
Uniosłam






