Jeremiasz wyraźnie nie spodziewał się Elsy w tym miejscu, bo w jego głosie słychać było zaskoczenie.
Kiedy Jeremiasz zapytał, Elsa spojrzała na niego zdezorientowana i niewinnie.
– Nagle zapragnęłam deseru z tego miejsca. To była taka spontaniczna ochota. Nie spodziewałam się, że was tu spotkam.
Uśmiechnęłam się subtelnie, nie zdradzając jej.
– Mogę się dosiąść? – Elsa wbiła we mnie błagalne s






