"O jaki zakład chodzi?"
Spojrzałem na Jacka z uśmiechem, tonem głosu spokojnym jak zawsze.
Tata zdawał się już domyślać, o czym myśli Jack. Gdy tylko zamierzał interweniować, Jack mu przerwał.
"Skoro obaj wspieramy inne projekty, zobaczmy, który przyniesie firmie większy zysk. Kiedy projekty zostaną ukończone, ten, którego marża zysku będzie niższa, przekaże drugiemu 5% swoich udziałów, bez żad






