Przedstawienie Elsy było obrzydliwe, ale Jack wyraźnie to kupował.
Rzucił mi szybkie spojrzenie, gdy zobaczył, że Elsa wygląda, jakby miała zaraz się rozpłakać. Ale kiedy odwrócił się z powrotem do Elsy, jego ton złagodniał.
"Nie chodzi o to, że nalegasz na te udziały. Chodzi o to, że ja nalegam, żeby ci je dać. Skoro jesteśmy rodziną, jak możesz nie mieć w tym udziału—"
"Naprawdę?" Nie mogłam






