Wpatrywałam się w poważne oczy Erica i z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu skinęłam głową. "Dobrze."
Wraz z moją odpowiedzią wydawało się, że w końcu się odprężył. Przerzucił bieg, chętny, by usłyszeć całą historię tego, co się dzisiaj wydarzyło.
Po chwili namysłu zdecydowałam, że nie powiem mu, że już wiedziałam, że ktoś spróbuje mnie porwać. Zamiast tego powiedziałam mu, że to tylko chciwa os






