Nie wróciłam do szpitala aż po północy, przygnieciona stertą projektów. Kiedy otworzyłam drzwi sali, Eric wpatrywał się we mnie intensywnie.
Zamarłam na chwilę, po czym uśmiechnęłam się i podeszłam do niego. "Co to? Już nie śpisz? Myślałam, że będziesz spał."
Eric spojrzał na mnie, jego głos był niski i stanowczy. "Może dlatego, że cię nie było, więc nie mogłem dobrze spać."
Jego oczy były pełn






