Spojrzałam chłodno na Elsę, którą ogarnęły emocje, podczas gdy moje serce pozostało obojętne.
– No i co? – zapytałam cicho. – Myślisz, że możesz po prostu ranić innych, żeby zaspokoić swoje potrzeby?
Po tych słowach spojrzałam w stronę drzwi. – Nadal się chowasz?
Zaledwie skończyłam mówić, a w drzwiach pojawiła się postać Jacka.
Zauważyłam go już wcześniej w kącie, kiedy wszedł z policją. Musi






