Kiedy Eric powiedział to, co powiedział, wszyscy – łącznie ze mną – wryli się w ziemię. Dopiero po chwili otrząsnęłam się i spojrzałam na niego z niedowierzaniem.
On cicho ścisnął moją dłoń i posłał mi pokrzepiający uśmiech. Następnie zasłonił mnie sobą i stanął twarzą w twarz z Jeremiahem.
Głos Erica natychmiast zrobił się lodowaty, gdy powiedział: "Może i ty nie potrafisz odróżnić dobra od zła






