Uśmiechnęłam się i usiadłam obok Erica. "Akt małżeństwa nie powstrzyma Elsy. Inaczej Jeremiasz nie byłby owinięty wokół jej palca."
Eric skinął głową. "Dobrze, że przyszłaś w porę. Inaczej nie dałbym rady jej odpędzić w moim obecnym stanie. Gdyby rzuciła się na mnie, kiedy leżałem w łóżku, moja niewinność zostałaby mi odebrana."
Mówiąc to, przybrał swoją charakterystyczną żałosną minę. Gdyby kto






