Podniosłam wzrok, marszcząc brwi na mężczyznę, który miał czelność wygadywać bzdury. Powstrzymywałam narastającą we mnie złość. Nieważne co, dzisiaj był ważny dzień dla mnie i Erica. Nawet jeśli nie była to rocznica naszego ślubu, to wciąż dzień, w którym oficjalnie staliśmy się sojusznikami.
Eric zdawał się podzielać moje myśli. Ignorując wrzeszczącego mężczyznę, po prostu wziął mnie za rękę i k






