Po powrocie do domu opowiedziałam Ericowi o moich planach zabrania Zeke w sobotę do parku rozrywki.
– Czyli w ten dzień nie będę mogła ćwiczyć samoobrony – powiedziałam z lekkim żalem.
Eric uniósł brew. – To cię martwi?
Skinęłam głową i odwróciłam się do niego. – A co innego? Miałam tylko dwa dni treningu, a teraz już mi go przerywają.
Westchnął bezradnie i przez kilka sekund wpatrywał się we






