Dopiero kiedy chłodny wiatr uderzył w twarz Elsy, zdała się wreszcie zrozumieć, że wszystkie jej wysiłki poszły na marne. Fałszywa uprzejmość na jej twarzy szybko ustąpiła miejsca urazie i zazdrości. Stała bez ruchu w drzwiach przez dłuższą chwilę, a jej spojrzenie stwardniało, jakby podjęła jakąś decyzję.
Właśnie wtedy, gdy myślałam, że znowu zapuka, nagle odwróciła się i odeszła.
Głos Erica ro






