Na dźwięk mojego głosu, zarówno Elsa, jak i producent, odwrócili się w moją stronę.
Spojrzenie producenta przeskakiwało między mną a Elsą, wyraźnie zdezorientowane.
"Ehm…" Zawahał się, ewidentnie nie wiedząc, co powiedzieć.
Uśmiechnęłam się, wchodząc między Elsę i producenta. Wyjaśniłam nonszalancko: "Elsa lubi sobie żartować. Proszę się tym nie przejmować. Jest przyzwyczajona do rozpieszczania






