Sophia skończyła robić makaron, polała go swoim specjalnym sosem mięsnym i oprószyła odrobiną domowego chili w proszku.
Wyniosła parującą miskę z kuchni i postawiła ją na stole w jadalni. W willi było tak cicho, że wydawała się niemal opuszczona.
Gdy wychodziła z jadalni, jej wzrok padł na tył głowy Richarda – nienagannie opanowanego, jak zawsze.
– Panie Sterling, zrobiłam trochę krojonego nożem m






