Annabelle siedziała zgarbiona w wózku wycieczkowym, tak śpiąca, że ledwo mogła utrzymać otwarte oczy, a jej głowa kiwała się w górę i w dół jak u małego kurczaka dziobiącego ziarna. „Ech, dlaczego tylko ja tu utknęłam?”
Już dawno temu odesłała kierowcę, zostając zupełnie sama.
W końcu Richard i Sophia mieli swoją prywatną chwilę w namiocie – nie było mowy, żeby chciała, by jakiś przypadkowy obcy k






