W salonie rezydencji Sterlingów w Jelasburgu Edmund czuł przypływ sił witalnych, wykonując poranną gimnastykę wraz z kamerdynerem. Po okresie rekonwalescencji jego cera była różowa i zdrowa.
Z piętra dobiegł odgłos ciężkich, dudniących kroków. Edmund spojrzał w górę i zmarszczył brwi.
Erin zeszła po schodach chwiejnym krokiem, ubrana w czarny top, szorty z ćwiekami i buty do kolan, eksponując tatu






