Micah wiedział wszystko o paskudnym charakterze swojej matki, więc powiedział: "Jeśli będziesz dalej robić sceny, wychodzę."
Joanna liczyła na to, że uratuje jej dumę przed Vivian, więc nie było mowy, żeby pozwoliła mu odejść.
Natychmiast złapała go za ramię. "Nie waż się wychodzić. Dobra, przestanę gadać, w porządku?"
Micah usiadł na uboczu, słuchając, jak Vivian rozmawia z Donovanem.
To była tyl






