Z miejsca, w którym stał David, widział tylko Sophię posyłającą jakiemuś przypadkowemu facetowi superzalotny uśmiech.
Nigdzie nie widział Richarda.
Emily zauważyła, że David gapi się do wnętrza sklepu jubilerskiego, więc też tam zerknęła i dostrzegła Sophię, ale po Richardzie nie było śladu.
Pociągnęła Davida za rękaw i powiedziała:
– Hej, czy to nie Sophia? Nie mówiliście, że jest z jakimś prezes






